Wczytywanie teraz

TERAZ:

Metro po śląsku coraz bliżej. Żółte pociągi mają ruszyć już w przyszłym roku

Przez lata „metro na Śląsku” było jednym z tych pomysłów, które regularnie wracały
w publicznych dyskusjach, ale dla wielu mieszkańców pozostawały jedynie odległą wizją. Teraz projekt zaczyna nabierać realnych kształtów. Już na początku 2027 roku na jednej
z tras Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mają ruszyć pierwsze połączenia tworzące zalążek Metrokolei. Pociągi nie zjadą jednak pod ziemię. Zamiast tuneli wykorzystają istniejącą sieć kolejową, a ich znakiem rozpoznawczym będzie charakterystyczny żółty kolor.

Pociąg zamiast metra pod ziemią

Pomysł budowy szybkiego systemu transportu szynowego łączącego miasta Górnego Śląska i Zagłębia nie jest nowy. Od dziesięcioleci pojawiały się koncepcje stworzenia systemu przypominającego metro, który pozwoliłby mieszkańcom sprawnie przemieszczać
się pomiędzy największymi miastami regionu.

Historia takich projektów sięga jeszcze czasów PRL. W kolejnych latach powstawały koncepcje kolei ruchu regionalnego, szybkiej kolei regionalnej czy systemów wykorzystujących istniejącą infrastrukturę kolejową. Żaden z wielkich projektów nie został jednak zrealizowany
w zakładanej formie.

Nowy rozdział rozpoczął się wraz z powstaniem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Kolej od początku była wskazywana jako przyszły kręgosłup transportowy jednego z największych obszarów miejskich w Polsce.

W 2018 roku eksperci Politechniki Śląskiej rozpoczęli prace nad Koncepcją Kolei Metropolitalnej. Dokument przedstawiał kilka wariantów rozwoju systemu, od zwiększenia liczby kursów na istniejących liniach po budowę nowych torów, przystanków i dodatkowych systemów lekkiej kolei miejskiej. Wstępnie całe przedsięwzięcie oszacowano na ponad
16 miliardów złotych, a jego realizację rozpisano na wiele lat.

Pierwsze pociągi już w 2027 roku

Teraz GZM zapowiada, że nie chce czekać na zakończenie wszystkich wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych. Pierwsze połączenia metropolitalne mają zostać uruchomione już na początku 2027 roku.

Na początek system ma funkcjonować na co najmniej jednej trasie. Szczegóły dotyczące konkretnego połączenia nie zostały jeszcze oficjalnie ujawnione. Wiadomo jednak,
że pierwsza linia nie będzie przebiegać przez Katowice, gdzie trwa obecnie ogromna przebudowa kolejowego węzła.

Nowe połączenie ma być początkiem znacznie większego systemu. Najważniejsza ma być częstotliwość kursowania. Docelowo mieszkańcy mają korzystać z kolei podobnie jak
z miejskiego metra – bez konieczności dokładnego sprawdzania rozkładu jazdy przed wyjściem z domu.

Metrokolej będzie żółta

Pierwsze połączenia mają ruszyć jeszcze zanim GZM otrzyma własne pociągi. Docelowy system będzie jednak dysponował specjalnie zakupionym taborem.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia otrzymała ponad 321 milionów złotych unijnego dofinansowania na zakup 16 nowoczesnych elektrycznych zespołów trakcyjnych. To pierwszy w historii GZM zakup własnych pociągów kolejowych.

Cała wartość projektu „Zeroemisyjny tabor kolejowy dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii” wynosi blisko 807 milionów złotych. Unijne wsparcie to ponad 321,4 miliona złotych. Nowe składy mają stać się podstawą budowanego systemu Metrokolei.

Pociągi mają być charakterystyczne wizualnie. Ich głównym kolorem będzie żółty, zgodny
z identyfikacją wizualną GZM.

Szybko, wygodnie i bez przesiadek

Nowe pociągi będą mogły osiągać prędkość do 160 km/h. Każdy skład pomieści co najmniej 380 pasażerów, w tym minimum 185 na miejscach siedzących.

Tabor ma być w pełni klimatyzowany i dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Zaplanowano również miejsca dla rowerów, strefy rodzinne, nowoczesny system informacji pasażerskiej oraz gniazdka elektryczne.

Metrokolej ma zostać włączona w istniejący system Transport GZM, który integruje już autobusy, tramwaje i trolejbusy. Jednym z kluczowych elementów projektu będzie właśnie wspólna taryfa i możliwość łatwego łączenia różnych środków transportu.

GZM już od kilku lat rozwija kolejową część komunikacji publicznej. Metropolia finansowała dodatkowe połączenia kolejowe i zwiększała częstotliwość kursowania pociągów na najważniejszych trasach, m.in. pomiędzy Gliwicami, Katowicami i Dąbrową Górniczą. Był to pierwszy etap realizacji znacznie większego planu.

Wielkie miasta mają być bliżej siebie

Idea Metrokolei opiera się na specyfice Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Poszczególne miasta formalnie zachowują swoją odrębność, ale dla mieszkańców granice pomiędzy nimi często są praktycznie niewidoczne.

Codziennie tysiące osób dojeżdżają do pracy, szkół, uczelni czy na zakupy pomiędzy Bytomiem, Gliwicami, Katowicami, Rudą Śląską, Sosnowcem, Dąbrową Górniczą i innymi miastami regionu.

Właśnie dlatego kolej ma stać się szybką alternatywą dla samochodu i coraz bardziej zatłoczonych dróg.

Pierwsze żółte pociągi GZM mają pojawić się w regionie dopiero na przełomie 2029 i 2030 roku, ale mieszkańcy pierwsze efekty nowego systemu mają zobaczyć znacznie wcześniej.

Jeśli zapowiedzi zostaną zrealizowane, już za kilka miesięcy rozpocznie się nowy rozdział
w historii śląskiego transportu. Metro na Śląsku rzeczywiście stanie się faktem – choć zamiast pod ziemią, pojedzie po istniejących torach między miastami największej polskiej metropolii.

Zdjęcie: KŚ

Share this content: