Gliwice pamiętają: 80 lat od Tragedii Górnośląskiej
Minęło osiem dekad od jednego z najtragiczniejszych rozdziałów w historii Górnego Śląska. W styczniu 1945 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej, region pogrążył się w chaosie, przemocy i cierpieniu. Gliwice, jako jedno z miast najbardziej dotkniętych tamtymi wydarzeniami, postanowiły uczcić pamięć ofiar i przypomnieć o bolesnej przeszłości. W 80. rocznicę Tragedii Górnośląskiej miasto przygotowało szereg wydarzeń, które mają przywrócić pamięć o tamtych dniach i oddać hołd tym, którzy stracili życie, zdrowie lub zmagali się z traumą przez kolejne lata.
Uchwała pamięci
6 lutego Rada Miasta Gliwice przyjęła uchwałę nr X/176/2025, w której uczciła pamięć ofiar represji. W dokumencie podkreślono, że Tragedia Górnośląska to nie tylko historia tych, którzy zginęli lub zostali ranni, ale także tych, którzy przez dziesięciolecia zmagali się z prześladowaniami za to, że nieśli pamięć o zbrodniach i cierpieniach swoich bliskich. – To nasz obowiązek, by przypominać o tamtych wydarzeniach i budować świadomość historyczną kolejnych pokoleń – podkreślili gliwiccy radni.
Teatr i muzeum: sztuka w służbie pamięci
W ramach obchodów rocznicy gliwickie instytucje kultury przygotowały specjalny program artystyczny i edukacyjny. Już 27 lutego w Willi Caro (ul. Dolnych Wałów 8A) odbędą się czytania performatywne, podczas których aktorzy Teatru Miejskiego w Gliwicach przedstawią poruszające relacje świadków wkroczenia Armii Czerwonej do miasta w styczniu 1945 roku. Te emocjonalne wspomnienia, pełne bólu i strachu, przeniosą widzów w czasie, pozwalając im lepiej zrozumieć, jak wyglądała rzeczywistość tamtych dni. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 16.00, a bilety można nabyć na stronie teatr.gliwice.pl.
Kolejnym ważnym punktem programu będzie pokaz filmu „Szychta niewolników” z 1991 roku w reżyserii Andrzeja Soroczyńskiego. Projekcja zaplanowana na 6 marca o godzinie 17.00 w Willi Caro będzie połączona z dyskusją z udziałem wybitnych historyków: dr. Sebastiana Rosenbauma, dr. Bogusława Tracza z Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach oraz Zbigniewa Gołasza. Wszyscy trzej są kuratorami wystawy czasowej „45. Rok ostatni, rok pierwszy na Górnym Śląsku”, która potrwa do czerwca.
Wystawa, która opowiada historię przedmiotów
Ekspozycja „45. Rok ostatni, rok pierwszy na Górnym Śląsku” to niezwykłe spojrzenie na ostatnie miesiące II wojny światowej przez pryzmat mikrohistorii regionu. Wojska sowieckie traktowały Górny Śląsk, w tym Gliwice, jako terytorium wroga, co doprowadziło do brutalnych represji, grabieży i masowych mordów. Rok 1945 był jednak nie tylko czasem końca wojny, ale także początkiem nowej, bolesnej rzeczywistości. Na Górny Śląsk napływali wysiedleńcy z Kresów, podczas gdy ludność niemiecka była zmuszana do opuszczenia swoich domów. Wystawa opowiada tę skomplikowaną historię poprzez przedmioty – czasem zwyczajne, czasem zaskakujące – które stały się niemymi świadkami tamtych dramatycznych wydarzeń.
Pamięć, która łączy pokolenia
Obchody 80. rocznicy Tragedii Górnośląskiej to nie tylko hołd dla ofiar, ale także próba zrozumienia, jak wojna i jej konsekwencje kształtowały losy regionu. – Chcemy, by pamięć o tamtych wydarzeniach była żywa, ale także by stała się punktem wyjścia do refleksji nad tym, jak budować przyszłość – mówią organizatorzy. Dzięki inicjatywom takim jak czytania performatywne, pokazy filmowe czy wystawy, Gliwice przypominają, że historia to nie tylko daty i fakty, ale przede wszystkim ludzkie losy, które warto poznać i zrozumieć.
Fot. materiały Muzeum w Gliwicach