Wczytywanie teraz

TERAZ:

„Willa Plus po gliwicku”? Burza wokół pomysłu prezydent Gliwic. Radni nie kryją oburzenia

Gliwice zamierzają budować domy na sprzedaż, a pomysł prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki wywołał falę krytyki. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Kajetan Gornig mówi o „Willi Plus po gliwicku”, a radna Krystyna Sowa domaga się informacji o kosztach inwestycji. Prezydent przekonuje natomiast, że nowe osiedle ma zatrzymać mieszkańców i ich podatki w Gliwicach.

Przy ulicy Pocztowej w Ligocie Zabrskiej ma powstać pierwsze miejskie osiedle domów przeznaczonych na sprzedaż. W planach są budynki w zabudowie bliźniaczej i szeregowej, prywatne ogródki oraz wspólna przestrzeń w otoczeniu zieleni.

Za inwestycję odpowiada miejska spółka ZBM I TBS. Władze Gliwic poinformowały o podpisaniu umowy z pracownią BLANK ARCHITEKCI, która przygotuje dokumentację projektową.

Pocztowa10-1024x708 „Willa Plus po gliwicku”? Burza wokół pomysłu prezydent Gliwic. Radni nie kryją oburzenia

Pomysł wzbudził jednak kontrowersje wśród gliwickich samorządowców.

Kajetan Gornig: „Willa Plus po gliwicku”

Najostrzej inwestycję skomentował wiceprzewodniczący Rady Miasta Gliwice Kajetan Gornig.

Katarzyna KB wpadła na pomysł, aby z podatków gliwiczan budować piękne i tanie wille dla wybranych – zarzuca radny.

Gornig zwraca uwagę na sytuację młodych mieszkańców, dla których zakup własnego mieszkania staje się coraz trudniejszy.

Młodzi ludzie kiszą się w wynajętych mieszkaniach, na wolnym rynku mieszkania osiągają ceny poza zasięgiem kredytów zamożniejszych gliwiczan, a miasto Gliwice bierze się za biznes budowlany. Nie ma mojej zgody. To absurd! – podkreśla wiceprzewodniczący.

Krystyna Sowa pyta o pieniądze i miejskie grunty

Wątpliwości wobec przedsięwzięcia zgłasza także radna Krystyna Sowa. Jej zdaniem mieszkańcy i radni nie otrzymali wystarczających informacji o planowanej inwestycji.

To kolejny przykład nierzetelnego informowania – ocenia radna.

Sowa zwraca uwagę, że w komunikacie miasta zabrakło szczegółowych danych dotyczących całkowitych kosztów przedsięwzięcia, numerów działek oraz zasad wykorzystania miejskich gruntów.

Pyta również o priorytety inwestycyjne Gliwic i sposób wydatkowania publicznych pieniędzy.

Czy taki styl komunikowania się z wyborcami i z radnymi jest poprawny? Czy dozwolone jest informowanie o planach bez informowania o ich kosztach? – pyta Krystyna Sowa.

Pocztowa7-1024x706 „Willa Plus po gliwicku”? Burza wokół pomysłu prezydent Gliwic. Radni nie kryją oburzenia

Katarzyna Kuczyńska-Budka: Chcemy zatrzymać mieszkańców w Gliwicach.

Prezydent Gliwic broni pomysłu. Jej zdaniem nowe osiedle ma być odpowiedzią na potrzeby osób, które nie są zainteresowane wynajmem, lecz chcą kupić własny dom.

Zależy nam, aby ci, których nie interesuje najem, a szukają nowego domu na własność, kupowali domy w Gliwicach, a nie – jak często dzieje się to teraz – poza obrębem naszego miasta – wyjaśnia Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Prezydent wskazuje również na korzyści dla miejskiego budżetu. Mieszkańcy, którzy pozostaną w Gliwicach, będą nadal płacić tutaj podatki.

Według jej deklaracji osiedle zostanie wybudowane ze środków własnych miejskiej spółki ZBM I TBS.

Ile będą kosztować domy przy Pocztowej?

To jedno z najważniejszych pytań, na które mieszkańcy nie otrzymali jeszcze odpowiedzi.

W przetargu dotyczącym przygotowania dokumentacji projektowo-kosztorysowej wpłynęły cztery oferty, których wartość wynosiła od 365 925 zł do 547 350 zł brutto.

Nie przedstawiono jednak całkowitego kosztu realizacji osiedla, planowanych cen sprzedaży domów ani szczegółowych zasad ich nabywania.

Samo finansowanie inwestycji ze środków własnych miejskiej spółki nie oznacza bezpośredniego pokrywania jej kosztów z podatków mieszkańców. Nie zmienia to jednak faktu, że przedsięwzięcie realizuje podmiot należący do miasta, dlatego pytania o jego opłacalność i gospodarowanie majątkiem komunalnym pozostają istotne.

Czy miasto powinno zajmować się sprzedażą domów?

Spór o inwestycję przy ulicy Pocztowej dotyczy nie tylko pieniędzy, ale również roli samorządu na rynku nieruchomości.

Z jednej strony władze Gliwic chcą stworzyć ofertę dla mieszkańców planujących zakup domu i ograniczyć ich wyprowadzki do sąsiednich gmin. Z drugiej strony radni pytają, czy to właściwy kierunek działalności miejskiej spółki w sytuacji, gdy wielu gliwiczan nadal ma problem z dostępem do własnego mieszkania.

fot: BLANCK ARCHITEKCI

Share this content: