Wczytywanie teraz

TERAZ:

Kto gra na fortepianie na gliwickim Rynku? Tajemniczy artysta przyciąga tłumy

Gliwicki Rynek po zmroku potrafi zaskoczyć. W ostatnich dniach jego spokojną, wieczorną atmosferę urozmaica muzyka dobiegająca z fortepianu ustawionego w samym centrum placu. Przy instrumencie pojawia się młody mężczyzna, który gra dla przechodniów, ale nie zdradza, kim jest.

Jednym z utworów, który można było usłyszeć podczas jego występu, było „Hallelujah”. Znana melodia szybko zwróciła uwagę osób spacerujących po Rynku.

Początkowo pojedynczy przechodnie tylko zwalniali kroku. Po chwili przy fortepianie zaczęło pojawiać się coraz więcej osób. Niektórzy zatrzymywali się na kilka minut, inni zostawali na dłużej, słuchając kolejnych dźwięków.

Zwykły wieczór zamienił się w mały koncert

Wokół fortepianu stworzyła się niewielka, przypadkowa publiczność. Wśród słuchaczy znalazła się między innymi para siedząca na jednej z ławek. Zamiast rozmowy wybrała spokojne słuchanie muzyki.

Takie sceny coraz częściej można spotkać w miejskich przestrzeniach, gdzie instrument dostępny dla mieszkańców staje się okazją do spontanicznych występów.

Tym razem dodatkowym elementem całej historii jest anonimowość wykonawcy.

Twarz pozostaje zagadką

Mężczyzna podczas gry ubrany jest w ciemne, sportowe ubrania. Jego twarz trudno dostrzec, ponieważ zasłania ją konstrukcja fortepianu. Nie przedstawia się publiczności i nie wiadomo, czy jest zawodowym muzykiem, studentem, amatorem, czy po prostu kimś, kto lubi grać i postanowił podzielić się swoją pasją z mieszkańcami.

Nie wiadomo również, jak długo zamierza pojawiać się na gliwickim Rynku.

Wiadomo za to, że jego występy wzbudzają zainteresowanie. Przechodnie wyciągają telefony, nagrywają fragmenty muzyki i zatrzymują się, by posłuchać.

Być może kolejne wizyty tajemniczego pianisty pozwolą mieszkańcom Gliwic dowiedzieć się, kto kryje się za muzyką rozbrzmiewającą wieczorami w samym sercu miasta.

Zdjęcie: Gliwice Nasze Miasto

Share this content: