Podnóżki dla rowerzystów w Gliwicach wywołały burzę. Jedni chwalą, inni mówią o zbędnym wydatku
Nowe podnóżki dla rowerzystów zamontowane na skrzyżowaniu ulic Orlickiego
i Wyspiańskiego w Gliwicach stały się tematem gorącej dyskusji w mediach społecznościowych. Dla jednych to praktyczne udogodnienie znane z wielu europejskich miast, dla innych – niepotrzebny wydatek i kolejna przeszkoda na chodniku.
Podnóżki mają ułatwić oczekiwanie na zielone światło
Nowe elementy infrastruktury pozwalają rowerzystom oprzeć stopę podczas oczekiwania
na zmianę sygnalizacji, bez konieczności schodzenia z roweru. Dzięki temu łatwiej i szybciej mogą ruszyć po zapaleniu się zielonego światła.
Jak podkreśla Urząd Miejski w Gliwicach, montaż podnóżków jest częścią szerszych zmian wprowadzonych przez Zarząd Dróg Miejskich. W ramach przebudowy skrzyżowania uporządkowano organizację ruchu, wyznaczono pas rowerowy do jazdy na wprost oraz zamontowano osobne sygnalizatory dla rowerzystów. Wszystkie te rozwiązania mają poprawić bezpieczeństwo i komfort przejazdu.
Zdania mieszkańców są podzielone
Choć w wielu miastach Europy takie rozwiązania są standardem, w Gliwicach wzbudziły sporo emocji.
Część internautów zwraca uwagę, że podnóżki od dawna funkcjonują m.in. w Trójmieście
i dobrze spełniają swoją rolę. Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Niektórzy mieszkańcy uważają, że to zbędny wydatek, skoro rowerzyści mogą po prostu oprzeć nogę o ziemię.
Pojawiły się również uwagi dotyczące bezpieczeństwa pieszych. Część komentujących wskazuje, że dodatkowe elementy infrastruktury mogą utrudniać poruszanie się po chodniku, szczególnie osobom z niepełnosprawnością wzroku, jeśli nie zostaną odpowiednio zaprojektowane i oznakowane.
Rozwiązanie znane z wielu miast
Podnóżki dla rowerzystów można spotkać w wielu polskich i europejskich miastach.
Ich celem jest poprawa wygody podczas oczekiwania na zmianę świateł, zwłaszcza
na skrzyżowaniach z dużym natężeniem ruchu rowerowego. W Gliwicach ich pojawienie
się pokazuje jednak, że nawet niewielkie elementy infrastruktury mogą wywołać szeroką debatę o sposobie projektowania miejskiej przestrzeni.
Zdjęcie: UM Gliwice