Ładowanie

TERAZ:

Podziemny protest w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Górnicy zostali pod ziemią po nocnej zmianie

górnicy kopalnia silesia

W poniedziałek rano w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach rozpoczął się nietypowy protest górników, którzy nie wyjechali na powierzchnię po zakończeniu nocnej zmiany. Przyczyna akcji to sprzeciw wobec planowanych zwolnień grupowych i obaw o przyszłość miejsc pracy, które w ostatnich dniach pojawiły się w komunikatach dotyczących zakładu.

Do tej pory kilkudziesięciu pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia w Czechowicach-Dziedzicach pozostało ponad 500 metrów pod ziemią, rozpoczynając podziemny protest, który trwa mimo upływu kolejnych godzin. Akcja ma charakter spontaniczny i jest prowadzona bez bezpośredniego udziału dużych struktur związkowych.

Protestujący górnicy zareagowali w ten sposób na najnowsze informacje o możliwych redukcjach zatrudnienia oraz braku gwarancji socjalnych, które – jak wynika z relacji – budzą wśród pracowników duże niepokoje.

Związkowcy wystosowali żądania

  1. Żądamy od Rządu RP równego traktowania podmiotów wydobywających węgiel kamienny w Polsce ze szczególnym naciskiem na pracowników.
  2. Żądamy w trybie pilnym spotkania z Ministrem Energii Miłoszem Motyką.
  3. Prosimy Prezydenta RP Karola Nawrockiego o spotkanie w związku z dramatyczną sytuacją w Kopalni.
  4. Żądamy od władz Spółki PG Silesia poprawy bezpieczeństwa pracy w szczególności z brakiem obłożenia niektórych stanowisk pracy.
  5. Żądamy o władz Spółki wypłaty zaległej Barbórki do końca roku.
  6. Żądamy podpisania porozumienia dotyczącego nie wyciągania konsekwencji wobec protestujących pracowników.

Aktualizacja: godzina 11:15

Do protestujących górników zjechał przewodniczący zakładowej „Solidarności”.

Na razie nic się nie zmieniło. Na razie ci, którzy podjęli protest, dalej przebywają na głębokości ponad 500 metrów. Przewodniczący do nich zjechał, może wtedy uda się opracować jakiś dalszy plan działania. Na razie próbujemy ich zabezpieczyć socjalnie, przede wszystkim w jedzenie i środki higieniczne – poinformował z-ca przewodniczącego zakładowej Solidarności, Krzysztof Kwaśny.

Jak dodał Krzysztof Kwaśny, można się spodziewać, że protest będzie przybierał na sile, a kolejni, kończący zmianę górnicy, będą do niego przystępować. Kolejna zmiana kończy pracę o godzinie 14:00, wtedy będzie wiadomo, jak wygląda sytuacja. Na tę godzinę zaplanowano również konferencję prasową.

Będziemy informować na bieżąco, gdy tylko pojawią się nowe ustalenia dotyczące negocjacji, komunikatów władz kopalni lub stanowiska związków zawodowych

Share this content: